Impas - Krakowska Szkoła Psychoterapii Psychoanalitycznej

Kraków, ul. Śliska 16, lok. 2
576 305 609
poczta@kspp.edu.pl
Przejdź do treści
Czytelnia
ROBERT HINSHELWOOD
Impas – Betty Joseph

Przykład: Pacjent uwięziony w jaskini.

Pacjent  ten opuścił poprzednią sesję (we wtorek), ponieważ zaspał, i był tym  zaintrygowany, ponieważ wcześniej zaczął sobie uświadamiać, że docenia  psychoanalizę.
Kiedy  pacjent opisywał ból i udrękę poniedziałkowego wieczoru [gdy jego  dziewczyna nie oddzwoniła do niego], powiedział, że przypomniał sobie  uczucie, które wyraził na początku sesji w poniedziałek, uczucie, że być  może jest już za daleko w tym okropnym stanie, żebym kiedykolwiek mogła  mu pomóc, albo żeby sam mógł się z niego wydostać. Jednocześnie w  trakcie i bezpośrednio po sesji pojawiły się u niego uczucia wglądu i  nadziei.
Analityczka  prezentuje nam ten przypadek, ponieważ pacjent komunikuje coś dziwnego,  jakby był w pułapce swojego bólu i nieszczęścia, niemal jakby był od  nich uzależniony.
Potem pacjent opowiedział sen: znajdował się w długiej grocie, niemal jaskini.

Sytuacja wewnętrzna:
Było  ciemno i dymno, i było tak, jakby on i inne osoby zostali pojmani przez  zbójców. Panował zamęt, jakby ci zbójcy wcześniej pili. Pojmani byli  rozmieszczeni wzdłuż ściany, a on siedział obok jakiegoś młodego  człowieka, który później został opisany tak: miał łagodny wygląd,  dwadzieścia kilka lat i niewielki wąsik. Człowiek ten nagle odwrócił się  do niego, chwycił go mocno, w tym za genitalia, jakby był  homoseksualistą i wyraźnie zamierzał pchnąć nożem mojego pacjenta, który  był całkowicie przerażony. Pacjent wiedział, że jeśli będzie próbował  się opierać, to ten człowiek pchnie go nożem i on poczuje ogromny ból.
Po  opowiedzeniu tego snu pacjent zaczął opisywać niektóre zdarzenia z  ostatnich dwóch dni. W szczególności mówił najpierw o K. [swojej  dziewczynie, która do niego nie oddzwoniła]. Potem mówił o spotkaniu, na  którym był, na którym jego biznesowy znajomy powiedział mu, że jest  bardzo przerażony moim pacjentem A., że dosłownie drży, kiedy rozmawia z  nim przez telefon. Mój pacjent był tym zdumiony, ale powiązał to z  czymś, co pokazałam mu w poniedziałek, gdy skomentowałam, w jak bardzo  zimny, okrutny sposób odniósł się do mnie, gdy zapytałam o pewną sprawę  związaną z innym snem. To skojarzenie łączyło się z obrazem mężczyzny we  śnie, który wyglądał tak łagodnie, ale zachowywał się bardzo  agresywnie, więc pacjent miał poczucie, że ten człowiek musi być w jakiś  sposób z nim związany, ale dlaczego miał wąsik? Wtedy nagle pacjentowi  przyszedł na myśl D.H. Lawrence – pacjent czytał nową biografię  Lawrence’a i przypomniał sobie, że Lawrence bardzo go pociągał, kiedy  był nastolatkiem, i że wtedy się z nim identyfikował. Lawrence był  trochę homoseksualny i był najwyraźniej człowiekiem dziwnym i  gwałtownym.
Zanim  przejdę do interpretacji analityczki, przyjrzyjmy się treści tego snu i  skojarzeniom. Wyłania się tu seria elementów: sytuacja wewnętrzna  (jaskinia); pojmanie przez zbójców w miejscu przesyconym agresją;  zniewolenie przez homoseksualną przemoc (D.H. Lawrence); bliskie  sąsiedztwo z gwałtownym, perwersyjnym i kastrującym mężczyzną; ból  związany z brakiem kontaktu ze strony dziewczyny.

Ustaliłam  z pacjentem, że ta długa, ciemna jaskinia prawdopodobnie reprezentuje  miejsce, w którym on ma poczucie, że jest za daleko, by sam mógł się z  niego wydobyć, albo żebym ja go mogła stamtąd wyciągnąć; jakby to był  jego umysł, ale też może część jego ciała. Jednak ta koncepcja „miejsca  będącego za daleko” wydaje się łączyć z ideą, że on jest pojmany i  całkowicie zniewolony przez zbójców. Jednak ci zbójcy są ewidentnie  skojarzeni z nim samym, mały człowiek jest powiązany z Lawrencem,  którego pacjent doświadcza jako część siebie.

Idea  jest taka, że pacjent uwodzi, ale też niszczy, samego siebie – jest  pojmany, ponieważ to właśnie ten autodestrukcyjny stan jest tak  uwodzicielski.

Widzimy,  że poddanie się temu zbójcy jest absolutnie przerażające, jest  kompletnym koszmarem, a jednak jest seksualnie pociągające. Ten  mężczyzna chwyta go za genitalia.

Bycie  uwięzionym w jaskini przez agresywnych zbójców jawi się jako  zniewolenie przez pewną jego agresywną część, w której on jest  uwięziony. Ale to uwięzienie wiąże się z podnieceniem seksualnym – on  jest zniewolony/urzeczony – pomimo faktu, że to podniecenie jest  przerażające:

Myślę  zatem, że ten sen jest wyraźnie reakcją nie tylko na fakt, że jego  dziewczyna wyszła w poniedziałkowy wieczór, a on leżał w łóżku i coraz  bardziej się tym niepokoił, czego był świadomy, ale też na fakt, że  poczuł się lepiej, wiedział, że czuje się lepiej i nie potrafił pozwolić  sobie na wydobycie się ze swojego cierpienia i autodestrukcji.

Wybrałem  tego pacjenta, aby pokazać stan zablokowania tych pacjentów. Jego  analiza poczyniła na tyle duże postępy, że zdał sobie sprawę z impasu.  Pacjent jest zniewolony przez agresywną, autodestrukcyjną (kastrującą)  część swojej osobowości; jest to zarazem seksualnie podniecające, jak i  stanowi zaspokojenie jego autoagresji. Jest dużo satysfakcji w tej  pozycji, w której pacjent pogrąża się w cierpieniu i wzbudzonym strachu.  Musimy też zauważyć jego próbę zaangażowania współczucia analityczki  dla jego poczucia nieszczęścia związanego z jego dziewczyną: to jest  działanie mające zwerbować analityczkę do wspierania jego udręki, a w  ten sposób odsunąć go od kontaktu, w którym zaczął czuć się lepiej.
Wróć do spisu treści