Popęd śmierci w narcyzmie - Krakowska Szkoła Psychoterapii Psychoanalitycznej

Kraków, ul. Śliska 16, lok. 2
576 305 609
poczta@kspp.edu.pl
Przejdź do treści
Czytelnia
KATARZYNA LENDA - WOŹNIAK
Mroczny przedmiot pożądania - popęd śmierci w narcyzmie

Freud  po raz pierwszy opisał popęd śmierci w „Poza zasadą przyjemności”(Freud  1920). Łączył go z chęcią powrotu do stanu nieorganicznego-reakcją  organizmu na wszelkie zakłócenia jego status quo. Odrzucenie tego co  zakłócające nazywał zasadą nirwany, której towarzyszy wyidealizowana  fuzja i uczucie oceaniczne.
 
Uważał,  że nie możemy mówić o popędzie śmierci bez popędu życia, to znaczy że  nie jest możliwe obserwowanie popędu śmierci w czystej postaci a jedynie  w fuzji z libido. Obecnie uważa się, że rozwój techniki analitycznej a  także kontakt z głęboko zaburzonymi pacjentami umożliwia wykrycie popędu  śmierci w niemal czystej formie i obserwowanie  go w konflikcie a nie w  fuzji z siłami życia. Narodziny konfrontują nas z doświadczeniem  potrzeb, na to doświadczenie możemy zareagować dwojako. Reakcja  polegająca na dążeniu do zaspokojeniu potrzeb sprzyja życiu, prowadzi do  szukania obiektu, miłości i troski o obiekt. Druga reakcja powiązana  jest z popędem niszczenia czyli potrzebą zaprzeczenia i zniszczenia  postrzegającego, doświadczającego  żywego self i wszystkiego co jest  postrzegane.

Od  początku terapii pacjent, pan B wnosił bardzo dużo snów i fantazji,  które opowiadał z ogromną dbałością o szczegóły i precyzją. Zdarzało się  że podczas sesji opowiadał 4 sny, ale w ten sposób nie zostawiał prawie  miejsca na moje komentarze. Wydawało się, że przedstawiał rzeczywistość  wewnętrzną nie chcąc nic wiedzieć o tym, co działo się w jego  zewnętrznym życiu, z dużą łatwością osiągał regresywny stan umysłu,  kiedy rozpływał się w wrażeniach zmysłowych, obrazach, percepcjach.
W  rozumieniu pacjenta chciałam odwołać się do koncepcji Freuda ruchu  regresywnego odbywającego się w aparacie psychicznym oraz do myśli  Rosenfelda na temat destrukcyjnego narcyzmu. Uważam, że to co utrudniało  i blokowało proces terapeutyczny, wynikało z dążności pacjenta do  osiągnięcia stanu wolnego od napięć, konfliktów, wątpliwości i braków,  takiego stanu podporządkowanego idei powrotu i zasadzie przyjemności.

Freud  widział aparat psychiczny jako złożony instrument składający się z  wielu części - instancji. Biologiczne inklinacje sprawiły, że porównywał  go do aparatu odruchowego, z częścią czułą - przyjmującą bodźce i  reagującą na nie częścią ruchową-świadomością. Aparat psychiczny  posiadał więc swój kierunek. Percepcja przyjmująca postrzeżenia zmysłowe  nie mogła ich zachowywać, przesuwała je dalej w głąb, postrzeżenia  łącząc się w większe całości tworzyły ślady pamięciowe. Psychika byłaby  przeciążona, gdyby ślady pamięciowe pozostawały stale dostępne  świadomości, dlatego przy pomocy wyparcia były spychane do  nieświadomości i przedświadomości. Opisany przez Freuda ruch regresywny w  aparacie psychicznym odbywa się od świadomości, czyli od myśli do  percepcji, czyli do obrazów, wyobrażeń, surowych śladów pamięciowych.  Terapia miała za zadanie przywrócenie właściwego kierunku aparatu  psychicznego od percepcji do świadomości, czyli przemianę obrazów w  słowa i myśli poprzez nadawanie znaczenia i symbolizację.

Skorzystałam także z koncepcji Rosenfelda „destrukcyjnego narcyzmu”. Autor w swojej pracy Impas i Interpretacja  zwraca uwagę na istnienie aktywnej, destrukcyjnej siły skierowanej nie  tylko przeciwko obiektom, ale również przeciw częściom samego siebie.  Siła ta może przejawiać się jako paraliżujący opór, blokujący proces  analityczny na wiele lat, trzymający jednostkę z dala od nurtu życia,  niekiedy wzbudzając ogromny lęk, że zostanie się obezwładnionym i  zabitym. Pacjenci z taką strukturą osobowości wkładają wiele wysiłku w  to, żeby nic nie czuć, nie mieć konfliktów, ponieważ to oznacza dla nich  dyskomfort i naraża na cierpienie. Działanie morderczych impulsów  nasila się szczególnie, gdy pacjent próbuje zwrócić się ku życiu, czy w  większym stopniu zawierzyć pomocy terapeuty. Rosenfeld podkreśla, że w  wewnętrznym świecie pacjentów funkcjonujących w oparciu o wszechmocne,  wielkościowe relacje z obiektem, jedynie niewielka część libidynalnego  self pozostaje przy życiu.

Poruszający  opis takiego stanu umysłu znajdujemy w rozdziale dotyczącym klinicznej  użyteczności pojęcia popędu śmierci Hanny Segal (H.Segal 2005). Pisze  ona: “Pod koniec powieści Jacka Londona Martin Eden tytułowy bohater popełnia samobójstwo przez utopienie, jednak gdy opada na dno automatycznie zaczyna płynąć: To  był automatyczny instynkt życia. Przestawał pływać, ale gdy tylko  poczuł że woda zalewa mu usta, mocno wyrzucał ręce do przodu. “To jest  wola życia” - pomyślał, a myśli tej towarzyszył drwiący uśmiech.
Ten  fragment klarownie pokazuje nienawiść i pogardę jakimi Martin darzy tę  część siebie, która pragnie żyć. “Wola życia - pomyślał z pogardą”. Gdy  tonie czuje rozdzierający ból w klatce piersiowej. Ten  ból to nie jest śmierć - ta myśl kołatała w jego zmąconej świadomości.  To było życie, męczarnie życia - te potworne duszności. To był ostatni  cios jaki życie mogło mu zadać.”

Mój  pacjent pan A próbował pozbyć się troski o obiekty i miłości do nich  zabijając własne kochające, zależne self i utożsamiając się ze swoją  narcystyczną częścią, która zapewniała mu poczucie wyższości i podziwu  dla samego siebie. Przyjęcie pomocy oznaczało słabość i było przeżywane  przez destrukcyjną narcystyczną strukturę jako porażka. Rosenfeld zwraca  uwagę, że tylko drobiazgowe demaskowanie istniejącego sytemu umożliwia  postęp w analizie.
W przebiegu  terapii mogło dojść do ujawnienia destrukcyjnej śmiercionośnej siły,  która korumpowała zależne, żywe części osobowości pacjenta, żeby mieć  „święty spokój”, oraz jak wielką niechęć budziło porzucanie idei „raju  utraconego”.

Bibliografia:
Freud S. /1994/ Poza zasadą przyjemności. Wydawnictwo Naukowe PWN.
Freud S. /1996/ Objaśnianie marzeń sennych. Wydawnictwo KR.
Rosenfeld H. /2012/ Impas i interpretacja. Wydawnictwo  Imago.
Segal H./2005/ Psychoanaliza, literatura i wojna. Pisma z lat 1972-1995. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Wróć do spisu treści