Impas - Krakowska Szkoła Psychoterapii Psychoanalitycznej

Przejdź do treści

Menu główne:

Biblioteka
Robert Hinshelwood
IMPAS – BETTY JOSEPH

Przykład: Pacjent uwięziony w jaskini.

Pacjent ten opuścił poprzednią sesję (we wtorek), ponieważ zaspał, i był tym zaintrygowany, ponieważ wcześniej zaczął sobie uświadamiać, że docenia psychoanalizę.
Kiedy pacjent opisywał ból i udrękę poniedziałkowego wieczoru [gdy jego dziewczyna nie oddzwoniła do niego], powiedział, że przypomniał sobie uczucie, które wyraził na początku sesji w poniedziałek, uczucie, że być może jest już za daleko w tym okropnym stanie, żebym kiedykolwiek mogła mu pomóc, albo żeby sam mógł się z niego wydostać. Jednocześnie, w trakcie i bezpośrednio po sesji pojawiły się u niego uczucia wglądu i nadziei.
Analityczka prezentuje nam ten przypadek, ponieważ pacjent komunikuje coś dziwnego, jakby był w pułapce swojego bólu i nieszczęścia, niemal jakby był od nich uzależniony.
Potem pacjent opowiedział sen: znajdował się w długiej grocie, niemal jaskini.

Sytuacja wewnętrzna:
Było ciemno i dymno, i było tak, jakby on i inne osoby zostali pojmani przez zbójców. Panował zamęt, jakby ci zbójcy wcześniej pili. Pojmani byli rozmieszczeni wzdłuż ściany, a on siedział obok jakiegoś młodego człowieka, który później został opisany tak: miał łagodny wygląd, dwadzieścia kilka lat i niewielki wąsik. Człowiek ten nagle odwrócił się do niego, chwycił go mocno, w tym za genitalia, jakby był homoseksualistą i wyraźnie zamierzał pchnąć nożem mojego pacjenta, który był całkowicie przerażony. Pacjent wiedział, że jeśli będzie próbował się opierać, to ten człowiek pchnie go nożem i on poczuje ogromny ból.
Po opowiedzeniu tego snu pacjent zaczął opisywać niektóre zdarzenia z ostatnich dwóch dni. W szczególności mówił najpierw o K. [swojej dziewczynie, która do niego nie oddzwoniła]. Potem mówił o spotkaniu, na którym był, na którym jego biznesowy znajomy powiedział mu, że jest bardzo przerażony moim pacjentem A., że dosłownie drży, kiedy rozmawia z nim przez telefon. Mój pacjent był tym zdumiony, ale powiązał to z czymś, co pokazałam mu w poniedziałek, gdy skomentowałam, w jak bardzo zimny, okrutny sposób odniósł się do mnie, gdy zapytałam o pewną sprawę związaną z innym snem. To skojarzenie łączyło się z obrazem mężczyzny we śnie, który wyglądał tak łagodnie, ale zachowywał się bardzo agresywnie, więc pacjent miał poczucie, że ten człowiek musi być w jakiś sposób z nim związany, ale dlaczego miał wąsik? Wtedy nagle pacjentowi przyszedł na myśl D.H. Lawrence – pacjent czytał nową biografię Lawrence’a i przypomniał sobie, że Lawrence bardzo go pociągał, kiedy był nastolatkiem, i że wtedy się z nim identyfikował. Lawrence był trochę homoseksualny i był najwyraźniej człowiekiem dziwnym i gwałtownym.
Zanim przejdę do interpretacji analityczki, przyjrzyjmy się treści tego snu i skojarzeniom. Wyłania się tu seria elementów: sytuacja wewnętrzna (jaskinia); pojmanie przez zbójców w miejscu przesyconym agresją; zniewolenie przez homoseksualną przemoc (D.H. Lawrence); bliskie sąsiedztwo z gwałtownym, perwersyjnym i kastrującym mężczyzną; ból związany z brakiem kontaktu ze strony dziewczyny.
Ustaliłam z pacjentem, że ta długa, ciemna jaskinia prawdopodobnie reprezentuje miejsce, w którym on ma poczucie, że jest za daleko, by sam mógł się z niego wydobyć, albo żebym ja go mogła stamtąd wyciągnąć; jakby to był jego umysł, ale też może część jego ciała. Jednak ta koncepcja „miejsca będącego za daleko” wydaje się łączyć z ideą, że on jest pojmany i całkowicie zniewolony przez zbójców. Jednak ci zbójcy są ewidentnie skojarzeni z nim samym, mały człowiek jest powiązany z Lawrencem, którego pacjent doświadcza jako część siebie.
Idea jest taka, że pacjent uwodzi, ale też niszczy, samego siebie – jest pojmany, ponieważ to właśnie ten autodestrukcyjny stan jest tak uwodzicielski.
Widzimy, że poddanie się temu zbójcy jest absolutnie przerażające, jest kompletnym koszmarem, a jednak jest seksualnie pociągające. Ten mężczyzna chwyta go za genitalia.

Bycie uwięzionym w jaskini przez agresywnych zbójców jawi się jako zniewolenie przez pewną jego agresywną część, w której on jest uwięziony. Ale to uwięzienie wiąże się z podnieceniem seksualnym – on jest zniewolony/urzeczony – pomimo faktu, że to podniecenie jest przerażające:
Myślę zatem, że ten sen jest wyraźnie reakcją nie tylko na fakt, że jego dziewczyna wyszła w poniedziałkowy wieczór, a on leżał w łóżku i coraz bardziej się tym niepokoił, czego był świadomy, ale też na fakt, że poczuł się lepiej, wiedział, że czuje się lepiej i nie potrafił pozwolić sobie na wydobycie się ze swojego cierpienia i autodestrukcji.

Wybrałem tego pacjenta, aby pokazać stan zablokowania tych pacjentów. Jego analiza poczyniła na tyle duże postępy, że zdał sobie sprawę z impasu. Pacjent jest zniewolony przez agresywną, autodestrukcyjną (kastrującą) część swojej osobowości; jest to zarazem seksualnie podniecające, jak i stanowi zaspokojenie jego autoagresji. Jest dużo satysfakcji w tej pozycji, w której pacjent pogrąża się w cierpieniu i wzbudzonym strachu. Musimy też zauważyć jego próbę zaangażowania współczucia analityczki dla jego poczucia nieszczęścia związanego z jego dziewczyną: to jest działanie mające zwerbować analityczkę do wspierania jego udręki, a w ten sposób odsunąć go od kontaktu, w którym zaczął czuć się lepiej.

Sekretariat KSPP
wtorki: od 18.15. do 21.15.
środy: od 18.15. do 20.45.

Tel. 12 430 56 09
Adres pocztowy:
31-061 Kraków, ul. Mostowa 2, lok. 13.

E-mail: poczta@kspp.edu.pl

Konto bankowe Szkoły:
34 1160 2202 0000 0000 2653 6288
Ostatnia edycja strony: 17.10.2017 r.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego