Propaganda - Krakowska Szkoła Psychoterapii Psychoanalitycznej

Kraków, ul. Śliska 16, lok. 2
576 305 609
poczta@kspp.edu.pl
Przejdź do treści
Czytelnia
ROBERT HINSHELWOOD
Propaganda - Donald Meltzer

Przykład: Pacjent z „lisią” częścią.

Ten  materiał kliniczny, przedstawiony przez Donalda Meltzera, opisuje  osobowość, która jest wyraźnie ustrukturowana wokół „dobrej” i „złej”  części pacjenta. A ta „zła” część jest zdolna do przejmowania kontroli  nad całą osobowością (uwodzenia jej) pomimo, że pewna inna część  pacjenta ma świadomość, że to nie jest to, czego on w rzeczywistości  pragnie:
 
Chociaż ten  kulturalny i inteligentny mężczyzna dobiegający czterdziestki przyszedł  na analizę ze względu na objawy somatyczne, wkrótce ujawniła się  rozległa patologia jego charakteru. Na wczesnym etapie analizy struktura  narcystyczna ukazała się wyraźnie, jak w następującym śnie. Pacjent  szedł pod górę odludną, leśną ścieżką i zobaczył przed sobą innego  mężczyznę mniej więcej w tym samym wieku, byłego klienta biznesowego o  bardzo paranoicznych skłonnościach. Gdy ścieżka się rozwidlała, to  zamiast pójść w prawo, jak wcześniej zamierzał, poszedł za tym drugim  mężczyzną, schodzącym na plażę…
 
Mamy  tu kolejny sen (jak w innych przykładach w tym rozdziale), w którym ma  miejsce przejęcie kontroli nad umysłem pacjenta. W tym przypadku  „kolega” skłania pacjenta do zejścia do paranoicznego stanu. To silna  presja, której udaje się sprowadzić go na złą drogę:
 
…Na  plaży pacjent słuchał z podziwem, jak ten drugi mężczyzna długo  przemawiał o swoich dochodach i swoim znaczeniu, o tym, że nawet na  wakacjach musi utrzymywać stały kontakt ze swoim biurem, bo nie są tam w  stanie nic zrobić bez jego porady.
 
Ponieważ  tą figurą jest kolega, analityk zaczyna postrzegać ją jako część  osobowości pacjenta. To jest jego część wyższościowa, pełna  samozadowolenia i na pozór bardzo przekonująca ze swoimi imponującymi  twierdzeniami. Meltzer opisuje to jako propagandę. Ta część osobowości  tego pacjenta często pojawiała się w postaci lisa i była uznawana za  przebiegłą i uwodzicielską[1]; łączyła się też z perwersją oraz ze  strachem, przerażeniem, który wywodził się ze wspomnienia martwych  niemowląt (to wczesne wspomnienie pacjenta):
 
Ta  destrukcyjna część nie pozwalała pacjentowi nikogo podziwiać, ani  szanować, stosując zniesławiającą i wszechwiedzącą propagandę.  Utrzymywała go w stanie impotencji poprzez oczernianie kobiecych  narządów płciowych, a jednocześnie zagrażała mu pragnieniami  homoseksualnymi, przedstawiając penisy jako smakowite, nadające się do  ssania, sutki. Ale przede wszystkim ta jego  „lisia/przebiegła/uwodzicielska” (foxy) część chroniła go przed przerażeniem, jakie budziły w nim martwe niemowlęta – a przynajmniej tak twierdził.
 
Meltzer  doszedł do przekonania, że pacjent jest ciągnięty w dół przez  omnipotentną i przebiegłą część selfu. Jej panowanie nad pacjentem ma  zapewniać mu ochronę przed ukrytym przerażeniem; a to przerażenie łączy  się ze śmiercią niemowląt. Jednak ta ochrona jest szczególnego i  dziwnego rodzaju: kryje się w uległości wobec uwodzicielskiej siły  swojej propagandy. To jest nieodparty urok wiary w to, w co chcesz  wierzyć, a nie w prawdę.
 
Dopiero  w przeniesieniu… pacjent zdał sobie sprawę, że ta „lisia” część nigdy  go nie chroniła, że w istocie przez cały czas był chroniony przez  zewnętrzny dobry obiekt, zasadniczo przez swoją matkę; a w przeniesieniu  przez analityka… Tam gdzie zależność od wewnętrznych dobrych obiektów  staje się nierealna… dochodzi do uzależniającego związku ze złą częścią  selfu i uległości wobec tyranii. Iluzja bezpieczeństwa jest propagowana  przez wszechwiedzącą część destrukcyjną.
 
Meltzer  zakończył istotną kwestią dotyczącą natury dobrego obiektu  wewnętrznego, która teraz może nam być już dobrze znana. Kiedy taka  pomoc (wewnętrzne wsparcie dobrego i rozumiejącego obiektu wewnętrznego)  nie jest dostępna, osobowość jest narażona na wpływ destrukcyjnej  części oraz uwodzicielską siłę perwersyjnego spojrzenia na zależność.  Zamiast prawdziwej świadomości, że jako małe dziecko pacjent żył dzięki  opiece matki, wspiera on iluzję dotyczącą wszechwiedzy swoich  destrukcyjnych postaw. Uwodzicielska propaganda dotycząca jego własnego  antagonizmu (paranoi), jego perwersyjnych pragnień (penisy sprawiają mu  większą przyjemność niż sutki), odniosła skutek i pacjent jej uległ.  Stosujący tę propagandę self przejął kontrolę nad uczciwszą,  skromniejszą i bardziej realistyczną częścią osobowości. Propaganda  ilustruję tę postawioną na głowie dominację. Oszustwo jest idealizowane  jako coś dobrego, a śmierć jako coś podniecającego, mimo ukrytego  głębiej (nieświadomego) zrozumienia, że przecież jest przeciwko czemuś w  pacjencie – przeciwko prawdzie, że pewne inne uczucia istnieją. Chociaż  te stany, nazywane perwersyjnymi, faktycznie łączą się często z  podnieceniem seksualnym, perwersja ta jest zasadniczo perwersją  [wypaczeniem] prawdy.

--------------------------------------------------------
[1]  W języku angielskim słowo „foxy” (dosłownie: „lisi”) może znaczyć  „przebiegły”, ale też „seksowny” lub „uwodzicielski” (przyp. tłum.).
Wróć do spisu treści